środa, 11 stycznia 2017

swiateczne prezenty

Edit: czyli mam kota na punkcie...kotów cz 18 ;)


trzeba  sie wziac  w garsc i zaczac pisac na biezaco, bo potem czlowiek o polowie zapomina...

swieta byly juz jakis czas temu, a ja pisze tego posta dopiero teraz...
nie  zebym nie miala dostepu  do internetu, ale chcialam caly ten czas w  miare mozliwosci poswiecic rodzinie, to byly moje  pierwsze  swieta w polsce od 11 lat...
ale nie o tym mial byc post... do rzeczy...
prezenty...tak, dostalam najlepsze jakie moglam dostac  :)

kocia poduszka do kolekcji


kocia kolorowanka


no a  kolejne musialam(chcialam bardzo) sobie  sprawic sama

bluza i bluzka z  sinsay



zawieszka do bransoletki :)


juz czekam na  kolejna  okazje zeby sobie  cos  kupic :)

a wy dostaliscie jakies kocie prezenty?


sobota, 7 stycznia 2017

Kartka z kalendarza

                          Styczen



Jak to mowia: lepiej pozno niz wcale....
Z malym poslizgiem, ale jest, pierwsza kartka z kalendarza :)

Jak wam sie zaczął nowy rok?
U mnie z migrena i niedokońca udana zabawa sylwestrowa, mam nadzieje, ze przysłowie sie nie sprawdzi w tym przypadku i nie będzie mnie łeb bolał cały rok;)

Także życzę wam zdrowia...
A ja idę walczyć z Mikiego alergia...





wtorek, 20 grudnia 2016

Jeszcze bardziej swiatecznie

Ponieważ jutro wyjeżdżamy na święta, pewnie będę miała ograniczony dostęp do internetu, a zreszta chciałabym sobie zrobić przerwę, także korzystając ze sposobności chciałabym życzyć WAM:

Świat spędzonych w rodzinnym gronie( koty to także cześć rodziny oczywiście), w zdrowiu, radości, tak jak sobie wymarzyliście, oraz szczęśliwego nowego roku, oby przyniósł same pomyślności!



A kochanym kociakom życzymy z mikusiem, również zdrówka, pełnych miseczek, cieplutkich kolanek i może jakichś prezentów pod choinka ;p ( o ile jeszcze stoi)


Buziaki i do zobaczenia w przyszłym roku... :)

sobota, 17 grudnia 2016

troche w swiatecznym klimacie



nie wiem czy ta wedka jest swiateczna, ale tak jakos mi sie kojarzy :P














mialam z mikim  taki problem, ze  ciagle  sie  drapal po  glowie...domyslam sie  ze to alergia...tylko nie wiem skad  sie  wziela, bo jadl caly czas to samo....pomyslalam ze moze to kurczak, wiec  dawalam  mu tylko karme rybna, przez  tydzien, ale nie wiem czy to nie za krotko, w kazdym razie  nie widzialam roznicy...poszlismy do weta, dostal sterydy w tabletkach i zalecenia zeby zmienic karme na hills  prescription diet, po tygodniu dalej bez zmian i poszlam do innego  weta, powiedzialam ze tabletki nie podzialaly, wiec  dostal zastrzyk...po nim byl  bardzo senny i jakis  nie obecny przez 2 dni....wiec pomylalam ze nowa zabawka go troche  rozrusza i udalo  sie!
mozliwe, ze tak  naprawde  odeszly  akurat  skutki  uboczne  zastrzyku, ale nie wazne :P
najwazniejsze, ze mikus doszedl juz  do siebie, nie  drapie  sie  poki  co...
jest jeszcze jeden problem, mianowicie koci  tradzik, ktory ma na brodzie, wet  swierdzil ze i na to  zastrzyk pomoze, ale  chyba jednak nie...zmienilam mu tez miseczki z  plastykowych na  ceramiczne, co jeszcze moge  zrobic?
czytalam ze mozna to zostawic  i nie raz samo przechodzi...no ale  to juz  trwa  jakis  czas....poza  tym od  2 miesiecy je karme ukierunkowana na problemy  skorne, wiec  mogloby juz  zniknac...

jakies porady ?



niedziela, 11 grudnia 2016

Rocznica

wczoraj  minely 2 lata od kiedy mikus jest ze mną
i 31 odkąd ja sie pojawiałam na tym świecie...









i cieszę sie,  ze ten czas upływa mi w towarzystwie tych cudownych istot jakimi są koty...
i w otoczeniu rzeczy, które je przedstawiają ;)
i juz nie mogę sie doczekać okresu po nowym roku, kiedy dołączy do nas kolejny kociak!


czwartek, 1 grudnia 2016

poniedziałek, 21 listopada 2016

mam kota na punkcie...kotow cz. 17

skoro u  elki  z kociego bloga pokazal  sie  post z kocimi gadzetami  to  znaczy, ze czas i  na mnie :P
nie moge  byc  przeciez  gorsza :)

wszystkie rzeczy pochodza z primarka, normalnie  byl  szal jak tam  wpadlam, ale sie w miare ograniczylam tylko do kilku rzeczy :P

podswietlana tablica





torba na zakupy




dwustronna poduszka



jeszcze  byly takie cuda  ale  sie oparlam jakos...







wiem, wiem, szkoda, ze nie ma  primarka w polsce...