poniedziałek, 29 maja 2017

Mam kota na punkcie...kotów cz.19

Niedawno pisałam, ze sie trochę opamiętałam i nie kupuje wszystkiego kociego jak leci, a w tym miesiącu siedzę i tylko wymyślam co by tu jeszcze dokupić .... ;)

pizamka z primarka

puzzle z lumpeksu :P

pierwsza z  serii Wojownicy... a serii jest jeszcze kilka...

super puchata podusia z dunelm


to by bylo na  tyle w tym miesiacu, czekam na  nowy  miesiac i nowe  zakupy :P




piątek, 19 maja 2017

fontanna

miki uwielbia pic wode z roznych zrodel...
A to resztki z wanny, a to woda z ziemniakami, czasem z miseczki, ale jakos mniej chetnie odkad pojawil sie mister...
ktoremu zdarza sie maczac lapki  i chlapac z tej miski...

zrobilam maly  research i padlo na fontanne Cat mate, bo podobno miala byc  cicha i niezawodna...


faktycznie byla super cicha  przez pierwszy tydzien, ale teraz ciut glosniej brzeczy choc  wciaz nie jakos glosno, zreszta stoi w  lazience, a nie w sypialni, wiec mi nie przeszkadza :P
calkowicie  sie  da ja  rozebrac i dobrze umyc, czytalam opinie, ze jest lekka i koty ja  przesuwaja i rozlewaja  wode, ale mysle, ze jak jest pelna wody to trudno ja ruszyc...




miki prawie ze od razu zalapal  "z czym to sie  je" i ladnie z niej pije, przychodzi do lazienki o  tych samych porach w ktorych przychodzil  do wanny, wtedy ja mu wlaczamy, nie ma potrzeby zeby to chodzilo non stop, bo one i tak wieksza  czesc dnia spia...planuje w przyszlosci zakupic czasowy wylacznik...
mister jak  na malego kotka przystalo dalej  woli sie w tej  fontannie  pluskac niz z niej pic...moze jak dorosnie...


ne mam porownania do innej fontanny, ale poki co zdaje egzamin :)





niedziela, 23 kwietnia 2017

nowy domek

stary drapak juz sie znudzil i troszke zniszczyl, to trzeba bylo zakupic cos  nowego...
i cos  co by wytrzymalo ciezar dwoch kotow, bo tamten drapak ich juz nie miescil i chwial sie niebezpiecznie... :P

tak bylo







 tak bylo pozniej :)








z boku jest jeszcze taka "tarka" do ostrzenia pazurow, ale koty  raczej z niej  nie korzystaja...




a tak jest teraz :P


zamiast drapac to co sluzy rowniez do spania, to spi na tym co sluzy  do  drapania :P

zrozum koty ... :D

pozdrawiam




niedziela, 16 kwietnia 2017

koty, koty wszedzie...

gdzie sie nie obejrze to widze cos z kotami albo dla kotow....
cale szczescie ze zaraz wylewam  sobie kubel zimnej wody na  glowe i staram  sie kupowac  tylko rzeczy potrzebne...nie  chce sie zagracic, bardzo nie lubie jak mi sie kurz  osadza wszedzie...









1. podusia- super slodka, juz  ja  chcialam brac, ale  przemyslalam to i doszlam do wniosku, ze koty niekoniecznie beda  do niej przekonane tak jak ja...
2. filcowe domki na polke- jak bede miala taka  polke  to napewno kupie :P
3. posciele- nie w moim stylu, zreszta z trudem mi sie udalo przemycic posciel w koty-kosmonauty, moj partner  nie byl zadowolony... :P
4. trampki- uwielbiam! nie nosze tylko kiedy jest  snieg, takie z checia bym przygarnela, ale cena i przesylka z ameryki skutecznie mnie  odstraszyly...lubie przymierzyc najpierw  buty, bo  z  rozmiarami  bywa roznie :(
5. miseczka- jedyna rzecz  na  ktora  sie  skusilam :)  glownie przez problemy  skorne mikiego, teraz  maja tylko  ceramiczne :)

a  wy na  co  sie  ostatnio  skusiliscie ?



piątek, 14 kwietnia 2017

wielkanoc 17'

o dziwo koszyczek z jajkami tylko raz wyladowal na dywanie :)




"zaopiekuje sie  toba biedna owieczko"


miki w ogole nie jest zaiteresowany...czyzby juz byl za stary?!

Oczywiscie miki unika aparatu jak ognia wiec wielkanocne zdjecia bez jego  wiedzy 😉




zyczymy wszystkim smacznego jajka !

sobota, 8 kwietnia 2017

New tattoo


Z milosci do kotow...


a literka "M" poniewaz wszystkie koty jakie mialam, mam i z jakimi mialam do czynienia mialy(maja) imiona zaczynajace  sie  na ta litere... moje imie i mojego partnera tez  :)

MACIEJKA, MECENAS, MAJA, MACKREL, MIKI i MISTER...


ps. jezeli bede miala kiedys  dzieci to ich imiona tez sie beda tak zaczynac :P


środa, 29 marca 2017

kartka z kalendarza

                            Kwiecien



No w koncu jakis kotek podobny do mikiego, bo dwa ostatnie miesiące nalezaly do szaraczkow ;)




sobota, 25 marca 2017

koty w rzymie

znowu mialam to szczescie spelnic  swoje  marzenie, ktorym bylo odwiedzenie rzymu...

oczywiscie miasto jest piekne, z niesamowita historia, zobaczylam wszystko to co chcialam...













milym zaskoczeniem byl brak bezdomnych kotow na bardzo ruchliwych ulicach!
przechodzac przypadkiem kolo jakichs ruin, ktore nie byly celem  naszego  zwiedzania, zauwazylam kota... potem drugiego i trzeciego, a potem okazalo  sie  ze sa w kazdym zakatku tego  obiektu...
mowa tu o Largo di Torre Argentina


i schronisku znajdujacym sie w podziemiach








a oto kotki







pod opieka wolontariuszy jest ok 100 kotow, oczywiscie funkcjonuja jedynie z datkow, bo panstwo nie wspiera organizacji...:(

dobrze ze jest takie miejsce, a kociaki moga chronic sie w pozostalosciach rzymskiej swiatyni i teatru...