sobota, 25 marca 2017

koty w rzymie

znowu mialam to szczescie spelnic  swoje  marzenie, ktorym bylo odwiedzenie rzymu...

oczywiscie miasto jest piekne, z niesamowita historia, zobaczylam wszystko to co chcialam...













milym zaskoczeniem byl brak bezdomnych kotow na bardzo ruchliwych ulicach!
przechodzac przypadkiem kolo jakichs ruin, ktore nie byly celem  naszego  zwiedzania, zauwazylam kota... potem drugiego i trzeciego, a potem okazalo  sie  ze sa w kazdym zakatku tego  obiektu...
mowa tu o Largo di Torre Argentina


i schronisku znajdujacym sie w podziemiach








a oto kotki







pod opieka wolontariuszy jest ok 100 kotow, oczywiscie funkcjonuja jedynie z datkow, bo panstwo nie wspiera organizacji...:(

dobrze ze jest takie miejsce, a kociaki moga chronic sie w pozostalosciach rzymskiej swiatyni i teatru...










12 komentarzy:

  1. piękne miejsca i piękne koty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super że jest tam takie miejsce i oddani wolontariusze. Wstyd że państwo nie pomaga :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne miejsca. To z kotami jest niezwykłe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wszystkie koty moga sie pochwalic schronieniem w starozytnych pozostalosciach;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. będę w Rzymie we wrześniu i już wiem gdzie na pewno zajrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie jest w Rzymie! :)
    Dobrze, że ktoś chce pomagać tym kotom. Oby znalazły kochające domy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, nie wydaje mi sie ze by chcialy sie stamtad wyprowadzac :)

      Usuń