czwartek, 30 kwietnia 2015

zdjecia z telefonu cz.2

ciag  dalszy...

gdzie  dwoch sie bije...
gdzie dwoch sie nie  bije ...

użądlony przez  ose
big foot :P

potem spal z lapuchna do  gory :(



opalanko

rozciaganko
ksiezniczka na krzeselku, a paziu na ziemi
co  ten koteł?
milosc z wzajemnoscia <3


to by bylo  na tyle narazie
pozdrawiamy:)





22 komentarze:

  1. Ależ one są piękne. Wczoraj jak rysowałam przyglądałam się ich futerkom. Miki ma te cudne odwrócone"v" z kropeczkami na pyszczku :-) Do tego te łaputki i żabocik biały. Cudowny! I Majka czarno-biała. Ma takie śliczne skarpeteczki :-) Uwielbiam takie umaszczenie u kotów. Zawsze też patrzę z zazdrością na zdjęcia kotów na dworze. Myślę, że one są szczęśliwe kiedy mogą wychodzić. Chciałabym mieć warunki do tego, żeby mogły pobrykać po trawce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jescze raz dziekuje za rysunek :)
      tak, skarpetki najslodsze, zwlaszcza jak wyciagaja paputki do ciebie :)
      z tym wyjsciem to jest tak, daj palec a chca cala reke, wychodza tylko do ogordu, a by chcialy pewnie wyjsc za plot :/

      Usuń
  2. ależ mu spuchła ta łapka :O długo sie opuchlizna trzymala?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nastepnego dnia nie bylo juz sladu i znow gonil osy;-)

      Usuń
    2. hehe nic głuptaska nie nauczyło :) wyściskaj łobuza :D

      Humora

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. chyba az tak nie bolalo, bo chodzil normalnie :P
      dziekujemy i nawzajem :)

      Usuń
  4. śliczne kociaki :* cieszę się, że żyją w harmonii i się zaakceptowały :)
    Biedny Miki z tym użądleniem! Kiedyś Łini zarobił użądlenie w buziaka, miał głowę 2x większą! masakra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety sie nie zaakceptowaly jeszcze :(

      Usuń
  5. Kiedyś Gucio też miał taką samą łapkę , Filipek pyszczek :-( Mam nadzieję że już OK ?
    Super w tym zlewie wyglądają ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze ze nic wiekszego z tego nie wyniklo, tylko samo zniklo :)
      (nie jestem pewna co do poprawnosci powyzszego zdania):P

      Usuń
    2. Dobre , jakby wierszyk ;)))
      Na przyszłość już będzie ostrożniejszy ;)
      Znalazłam wpis jak to było u nas z Guciem : zobacz TU

      Usuń
    3. no faktycznie, lapuchna wypisz wymaluj jak u mikiego :P tylko, ze jego to nic nie nauczylo...

      Usuń
  6. Biedna gruba łapusia :( dobrze, ze tylko tak się to skończyło. Za to księżniczka pierwsza klasa ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem niestety na bieżąco. Twoje koty wychodzą?
    Są piękne i wyglądają na bardzo szczęśliwe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wychodza tylko pod moim okiem do ogrodka:P
      majka nie jest zbyt szczesliwa, bo miki jak wciaz ja goni i gryzie:(

      Usuń
  8. Niezła historia z ta łapą, biedny, musiał nieźle miałczec, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic a nic :)
      jak go ugryzla to troche nia potrzasl, a potem polizal, nawet nie kulal :P
      cale szczescie :)

      Usuń
  9. Piękne kociaki, ja mam tylko jednego, ale też rozrabia :)

    OdpowiedzUsuń