cale szczescie ze zaraz wylewam sobie kubel zimnej wody na glowe i staram sie kupowac tylko rzeczy potrzebne...nie chce sie zagracic, bardzo nie lubie jak mi sie kurz osadza wszedzie...
1. podusia- super slodka, juz ja chcialam brac, ale przemyslalam to i doszlam do wniosku, ze koty niekoniecznie beda do niej przekonane tak jak ja...
2. filcowe domki na polke- jak bede miala taka polke to napewno kupie :P
3. posciele- nie w moim stylu, zreszta z trudem mi sie udalo przemycic posciel w koty-kosmonauty, moj partner nie byl zadowolony... :P
4. trampki- uwielbiam! nie nosze tylko kiedy jest snieg, takie z checia bym przygarnela, ale cena i przesylka z ameryki skutecznie mnie odstraszyly...lubie przymierzyc najpierw buty, bo z rozmiarami bywa roznie :(
5. miseczka- jedyna rzecz na ktora sie skusilam :) glownie przez problemy skorne mikiego, teraz maja tylko ceramiczne :)
a wy na co sie ostatnio skusiliscie ?




































