niedziela, 1 grudnia 2013

choinki w tym roku nie bedzie

po  zeszlorocznych  wyczynach  majki z choinka postanowilam  ze  w  tym  roku nie  bede  jej  ubierac....

dla przypomnienia



po pierwsze, po tym jak wspinala  sie na choinke, kupilam jej  wlasne  wysokie  drzewko i teraz nie mam  gdzie postawic  choinki, ani  gdzie  przeniesc drapaka...

po  drugie, zal mi choinki...


ale zeby nie bylo  tak zupelnie nieswiatecznie, to  zrobilam taka :






1  grudnia, mysle  ze moge  ja juz  palic :)


ps. uprzedze  wasze  komentarze, wiem ze  w pl  ubiera  sie  choinke  tuz  przed  swietami, ale tu w  uk, zaraz  po swietach sie  choinki  rozbiera, wiec nie mialabym sie kiedy nia  nacieszyc...:P




22 komentarze:

  1. U nas też choinki nie będzie tylko ozdoby :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam choinki od 2 -3 lat tylko ozdoby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze jakby bylo wiecej miejsca to choinka by byla, moze juz wyrosla z wspinaczki :P

      Usuń
  3. Majka wygrała z choinką :) I ma super drapak, pewnie o to jej chodziło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Choć nie ma choinki, ale Twój pomysł na dekoracje jest super, bardzo mi się podoba. U nas na szczęście koty dają żyć choince ;-) Ale z Majki choinkowa akrobatka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak kombinowala raz ze sie w lampki zaplatala a wtedy byl szal, nie szlo jej wyciagnac...

      Usuń
  5. Tatka choinka z lampek też robi świąteczny nastrój, a kot - alpinista nie będzie się na nią wspinać :P
    Ale musi super wyglądać z zewnątrz takie świecące okno :)
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wspinac sie nie ma po czym, ale jest co obgryzac...narazie wylaczone, mam nadzieje, ze nie dorwie sie do wlaczonych...;P
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Fajny pomysł na choinkę :-) U nas chyba będzie tylko z gałązek ,albo jakaś mini ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne rozwiązanie :) Takiej choinki Majka nie powinna zniszczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie gryzie kabelek i lampki jak nie patrze...:P

      Usuń
  8. U nas jakoś choinka (na szczęście) nie jest efektem kocich igraszek, ale i tak zredukowałam jej wielkość do minimum (po świętach lepiej mieć mniej rzeczy do chowania :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja bym wlasnie chciala duza choinke...moze w przyszlym roku :P

      Usuń
  9. A ja chcę choinkę... Oczywiście żywą, prawdziwą, z kolorowymi bombkami...

    OdpowiedzUsuń
  10. Maja wspina sie cudnie. :) Nie wiem, jak mogłaś jej odebrać taką przyjemność. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie odebralam, zastapilam kocim "drzewkiem" :P

      Usuń
  11. Ale ekstremalnie się działo u Was. Pięknie Ci wyszła ta choinka. Jasne, że już możesz zapalać. My też już ozdabiamy mieszkanie :)
    U nas też bez choinki. W zeszłym roku powiesiłam kurtynę z lampek na karniszu w oknie, ale zaraz ją zdjęłam, bo było pacanie łapkami. Oczyma wyobraźni widziałam lecący razem z kotem karnisz ;)

    OdpowiedzUsuń