środa, 13 lutego 2013

czy koty jedza pieczarki?

bo moj  tak...
surowe, podkrada  mi  jak  je  kroje i obieram...
jesc  je,  ale  czy powinna?
wie  ktos czy jej  to nie  zaszkodzi?
wiadomo, ze  nie je  ich  tez  w  ilosciach  kilogramowych, tylko  pare plasterkow...

wkoncu  sama  chyba  wie co  dla niej najlepsze ....


niedziela, 10 lutego 2013

maja na youtubie

zapraszam  do  ogladniecia dzis  wstawionyh filmikow z  maja  w  roli  glownej....:P

jakosc  jest  fatalna, ale  nie umiem  ustawic focusa,albo  mam  zly  obiektyw  do tego, musicie  mi wybaczyc, ale  wazne  ze majke  widac:)

http://www.youtube.com/user/monikacookies1/videos?view=0&flow=grid 





milego  ogladania










sobota, 9 lutego 2013

kOnkUrs !!!

raczej nie biore  udzialu w  zadnych konkursach, bo jak  juz  biore  to nigdy  nic nie  wygrywam...
ale ... jesli  chodzi  o tematyke  kotkowa, to co innego....:)

czemu nie, sprobuje!

chodzi  o  konkurs u Jasnej(klub kota  jasna 8)
http://klubkotajasna8.blogspot.co.uk/2013/02/konkurs-luty-2013.html

pt. Zgadnij, gdzie jest kotek ...

a  ze  mam  pare  zdjec mai w dziwnych  miejscach, to  moze akurat  sie  uda:)

ale  do  rzeczy,
 zasady konkursu:

 Na swoim blogu zamieścić:   

  1. baner z linkiem do Konkursu
  2. wpis 
  3. informacja o konkursie   
  4. zdjęcie biorące udział w Konkursie

Na maila klubkotajasna8@gmail.com bardzo proszę przysłać  :   
- zdjęcie :   
   zdjęcie w wersji jeden kot albo kilka
 - jest to równoznaczne z pozwoleniem
    na wykorzystanie tego zdjęcia do celów konkursu 
 - link do  swojego wpisu na blogu
We wpisie napisać komentarz i zawiadomić o wysłaniu zgłoszenia na konkurs,
żeby jakiś mail nie zniknął nagle a niespodziewanie ...




myslicie  ze mam  szanse z  tym  zdjeciem?


nie  zalezy mi  bardzo  na  wygranej,ale  jestem  ciekawa czy  otrzymam  jakies  glosy, takze  zapraszam  do  glosowania na  majke:P

piątek, 25 stycznia 2013

zycie z kotem

tak wyglada mniej  wiecej moje:)



































a jak  go  nie  ma ,
bo  wlasnie  lezy  na jakims  stole  i  jest  sterylizowany,
  to  tak  pusto  w  domu,
 tak  smutno,
nikt sie nie kreci,
 nikt nie  zaczepia...

maja  wracaj do nas  szybko!







niedziela, 20 stycznia 2013

owinieta wokol palca

no  to  zaczelam  robienie  na  drutach,
 nawet  nie wiem  jakim  cudem, ale poprostu wzielam welne  do  reki, owinelam wokol  palca i  druty same  wiedzialy ktoredy przechodzic,  z  ktorej  strony,  z  gory, z  dolu, oczko z  lewej, oczko  z prawej...
i tak powstaly juz  pierwsze  rzedy :)


 szczerze, to myslalam  ze  sie  przy tym odpreze,a  tu  mam juz obolale  czubki  palcow i bol w  ramionach  od  ciaglego napiecia...

a bedzie  to tylko  jeden maly  kwadracik z  calego kocyka, mam  nadzieje....





teraz  jak  przyszly  takze  moje  szydelka  z  chin:p  to  zaczne cwiczy dzierganie, ciekawe czy  to tez  pamietam z  czasow  dziecinstwa?:)



wtorek, 15 stycznia 2013

na drutach...szydełkiem...



mam nowa  zajafke, mam  nadzieje ze  do konca  roku  to ogarne:P

kupilam  ostatnio fajny magazyn  za jedyne  99p.  a  w nim:



plyta z instrukcja














dwie wloczki w  przeslicznych,moich ulubionych kolorach
                                                                 


oraz druty


















 a  cel do osiagniecia i  wykonania  wyglada  tak:

przeslodki , rozowy misiek :)))
                                                                                        

kiedys(czyt. 100  lat temu) jak bylam mala umialam  robic  na  drutach i  na  szydelku, zobaczymy  czy  cos  z  tego  pamietam,  bo narazie  po tym  jak  zerklam  w  instrukcje  to  sie  przerazilam, jak  to  wyglada  skomplikowanie, poza  ty  zawsze  tworzylam prostokaty, kwadraty, a  tu bedzie  trzeba  zaokraglic  misia...

mysle, ze  to fajna  alternatywa dla internetu lub  telewizji  w  te  zimowe,  dlugie  wieczory...

bawi  sie  w  to  jeszcze  ktos?




czwartek, 13 grudnia 2012

swieta z kotem




tego  sie  obawialam, ze  choinka nie  dotrzyma  do  swiat...i tak sie  stalo




             tak  wygladala pieknie

























                                                                                                    a  tak  wyglada  teraz







a  wszystko  to  za  sprawa  malej malpki






i chyba  nie  chodzi  jej  tu o te wszystkie  swiecidelka  i lancuchy, tylko o sam  fakt  wspinaczki na  szczyt i ostrzenie sobie pazurow na trzonie drzewka, nie pomoglo tu pryskanie  woda(skubana  ucieka,ale  wraca po  chwli) ani sprayem odstraszajacym koty...

poddalam sie, nawet nie  probuje  jej  juz  naprawiac, podnosze  tylko  co  chwila  bombki zeby sie nie pogubily(znajduje  je  pod  kanapa  albo szafa) wieszam  gdziekolwiek, lampki i lancuchy  tak  sie  popszemieszczaly ze  nie  da  rady  juz  tego  odkrecic...

postaram  sie  najwyzej  doprowadzic  ja  do porzadku  na  wigilie

tak  sie  zastanawiam  czy  nie  zostawic  mai  samego drzewka po swietach  zeby  miala  gdzie  skakac, albo  zastapic  je  czyms  innym, ale  czym...?