środa, 2 października 2013

jodrell bank

 a my znow  skorzystalismy z  cieplej i slonecznej  niedzieli i zrobilismy maly  wypad za miasto:P

niedaleko, bo  tylko 30min  drogi, miejsce  fajne  dla  rodzin z  dziecmi, na  nas nie  zrobilo wiekszego  wrazenia :p
aczkolwiek jest  to trzeci  co  do  wielkosci radioteleskop  na  swiecie!



nos  zawsze  zimny :P

posiedzielismy sobie na laweczce, zjedlismy ciasto i  nawet  znalezlismy  grzyby, piekne prawdziwki, ale to raczej nienaturalne  zrodlo,wiec zostawilismy je  tam gdzie  znalezlismy,a  szkoda, bo tu  lasow  jak "kot  naplakal" a jak  juz  sa, to ciezko  dostepne i prywatne... i trzeba  bylo wracac do domu..wieczor  juz  sie robil  chlodny...

ale od  jutra wakacje w  cieplejszym kraju:P do  zobaczenia  w  przyszlym  tygodniu :)




piątek, 27 września 2013

co to moze znaczyc?

czy ktos  spotkal sie z takim  zachowaniem?




to  akurat stary filmik, ale  dokladnie tak  samo  majka  robila  wczoraj, patrzy sie na mnie  i macha tymi  lapkami za  uszami,a ja nic, to po  chwili  znowu, tak sie  wyginala z  wkoncu bujnela  sie do tylku i  przewrocila  na plecki :) haha  smieszny widok :)

jak tylko wstalam  do niej to uciekala i tak(zreszta jak  zwykle ), wiec  co  ode mnie  chciala?








z wizyta u przyjaciolki ani :)

nie  przepadam  za kotami perskimi, nie bardzo podoba mi sie ich "wyraz  twarzy", no i  roboty z  ich  sierscia  co nie miara :P
jak  stanelam twarza w  twarz z Mika, to wygladala  jakby  chciala  rzucic  sie na mnie i wydrapac  mi oczy :P


ale nic z  tych  rzeczy, mikusia podeszla  i zaczela  sie  lasic, ania  ostrezgala  mnie  zebym jej nie brala na kolana, bo mialam czarne  getry,ale nie moglam sie powstrzymac  taka  miziasta,mieciutka, puszysta, kochana...







przykro mi nie raz kiedy obce koty okazuja  mi wiecej  uczuc  niz  moj  wlasny...

niestety  ta przyjemna  wizyta  musiala  dobiec  konca  i  musialysmy sie pozegnac:P
do zobaczenia  nastepnym  razem mikusiu ...no i aniu oczywiscie :)







wtorek, 24 września 2013

na jesienno-zimowe wieczory

i dlugie, chlodne  dni...:P

 moje  czytadla:

przeczytana :)
w  trakcie  czytania :P
bajeczka,  prezent od  znajomej :P
bedzie co robic :)



zbieram  te ksiazki  juz od  zeszlej zimy
na  chwile  obecna  moge  powiedziec, ze  bardziej  lubie kolekcjonowac, wyszukiwac  ksiazki  niz je  czytac:P
boje  sie  ze  jak  zaczne czytanie  to mnie tak pochlonie  ze  nie  zrobie  nic wiecej w  domu, albo  wrecz  przeciwnie, ze nie  bede  mogla czytac  wlasnie z  braku czasu i codziennych obowiazkow, 

wiec  narazie  sobie tylko  kupuje... ;)


zeby nie bylo  majka tez lubi czytac:P




znaczy  sie ogladac  obrazki, glupia  ja  przeciez  kotki  nie  umieja czytac:P

































niedziela, 22 września 2013

wspomnienie z dziecinstwa

jak uslyszalam od znajomych, ze maja  malego  kotka na oddanie, pomyslalam "teraz  albo nigdy" , ale  jeszcze  zanim  go  przygarne, postanowilam zeby go zobaczyc, przeciez nie wezme "kota  w  worku"
 na miejscu moim oczom ukazal  sie  smutny widok, maly kiciulek ledwo  trzymal sie na  wlasnych  nozkach, trzasl sie i byl  sam...
jak  juz wczesniej wspominalam, matka nie  chciala sie zajmowac  majulka i dlatego  przygarnelam ja  w tak wczesnym wieku,ale zanim to  zrobilam  zawiozlam jej misia+szmatke, zeby miala  sie  do kogo  przytulic i zeby  bylo jej cieplej i przytulniej
pomyslalam rowniez  ze dobrze by bylo gdyby  ta szmatka  przesiakla  zapachem  mamy w razie  gdy  mala bedzie  u nas i bedzie  tesknila...

niedawno  przyszly  znow  chlodniejsze  dni,  sloneczko nie swiecilo  przez  szybe, wiec przykrylam majule  jej  kocykiem:)






chwile  pod nim  polezala, tak slodko  wygladala,  ale  za  chwile  wyszla, nie  podobalo jej  sie, moze  ma  zle  wspomnienia z  dziecinstwa  zwiazane  z  ta  szmatka ? a  moze poprostu  nie  lubi byc  przykryta?  nigdy  nie wchodzi  pod  zadne  koce  ani pod  koldre...








czwartek, 19 września 2013

poniedziałek, 16 września 2013

bo Bog kazal sie dzielic :P

wiem, wiem, ze to niezdrowe...





zarowno  dla mnie


jak i dla niej...




ps. tylko troche polizala, schrupac nie chciala, madry kotek :P