środa, 19 lutego 2014

pakowania ciag dalszy

wiekszosc  rzeczy mamy juz przeniesiona, zostaly jeszcze  takie, ktore  uzywamy  codziennie...
i majka...
przygotowuje ja  za pomoca  feliway, wlaczylam jej  tydzien  wczesniej, w pierwszych godzinach  roznicy w  zachowaniu nie  zauwazylam,  zareagowala jedynie  intensywnym wachaniem  zakretki :P





ale teraz juz widze:)
da sie poglaskac!
 i nie ucieka tak bardzo przede mna:)
jak  tak dalej  pojdzie, to zafunduje  jej  taka  dluzsza  kuracje uspokajajaca :)
aczkolwiek poza  tym nic sie nie zmienilo, dalej biega w  te i we w  te jak oparzona, mruczy glosno  i niespokojnie o  3 nad  ranem i drapie mnie jak myje zeby...ale nie dzis

dzis myla  zeby ze  mna:D




normalnie  nie usiedzialaby tak minuty, a tu nosilam  ja  przez  dluzszy czas  az musialam  ja  sama zwalic   i jeszcze  na dodatek lizala mi wlosy!



16 komentarzy:

  1. Ale fajnie razem wyglądacie :)
    Feliway to świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę tego wypróbować na Tusi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Oby tak dalej i Majka zamieni się w wielkiego pieszczocha :-)
    Super wspólna fotka :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja to czasami zastanawiam się , czy te środki również nie działają na człowieka :-)))
    Przecież siedzimy w tym samym pomieszczeniu.
    Może to działa na nas , a koty widząc że my spokojniejsi też są spokojniejsze ?? :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jedynie jestem spokojniejsza jak ona jest spokojniejsza i tak w kolko:)

      Usuń
  5. Czyli działa cuda :) Świetne wspólne zdjęcie i Majka pieszczoch :)

    OdpowiedzUsuń
  6. moje też "ciamkają" mi włosy ;) fajna ta Twoja Majeczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko ze twoje to robia z milosci.a moja "pod wplywem" :P

      Usuń
  7. Wooow! :D

    Obydwie jesteście piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przestan, zawstydzasz mnie,a majce nigdy nie za wiele komplementow :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. tak, dla mnie to cud, miec kota tak dlugo na ramieniu:)

      Usuń