sobota, 27 kwietnia 2013

napewno  dobrze  znacie  to spojrzenie...


...kiedy macie  cos  na talerzu...

...a  dokladniej, cos  co  wasz  kotek tez lubi, czyli  ciasto czekoladowe :p



tak  mnie  hipnotyzowala,  ze  nie  moglam  sie  oprzec  i musialam  jej odskubnac  kawaleczek:P



majka uwielbia ciasta  drozdzowki, gofry, a czasem i chlebek  jak  dobry:)

wasze  kotki  tez was  naciagaja na  slodycze?


12 komentarzy:

  1. Tak , naciągają :-)
    Czekoladowy dałby się zabić za pączka,
    inne różnie czasami skubną czasami nie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Gienia na słodycze nie, ale jak mam kanapkę z ogórkiem to szaleje :) Uwielbia jeść ogórki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie Dyziek i Tosia nie są w ogóle zainteresowani ludzkim jedzeniem, ale Witek....ten to by się dał zabić za wszystko! Tylko ja jestem nieugięta, próbuję go tego oduczyć, więc on nie ma co liczyć na moją litość :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. najpierw ja bym sie musiala oduczyc jej dawac:)

      Usuń
  4. Znamy ,znamy ten wzrok aż ciężko coś przełknąć ;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje o słodkie nie jęczą, na szczęście, bo podobno zwłaszcza czekolada jest dla nich wyjątkowo szkodliwa, ale jak mamy jakieś mięsko, to miauczą aż się szyby trzęsą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekolady tez jej nie daje;P
      a mieska nawet nie musze wyciagac,wystarczy ze deske do krojenia przygotuje...:)

      Usuń
  6. Moje nie, na szczęście, bo sama jestem łasuchem! :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Spojrzenie mówi wszystko !!!
    OOOOOOOOOj znam to znam ...
    Czasami im daję szyneczkę z kurczaka ... warczą wtedy na siebie nawzajem i szybko zjadają, oby tylko jakis okruszek nie został :-)
    Generalnie "ludzkiego" żarełka nie dostają ... nawet gdy patrzą w ten sposób...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoim generalnie też nie daję ludzkiego , a jak już to tylko kęs Guciowi - bo to on najczęściej zagląda ;) On nawet nie zawsze zje ,bo się okazuje że on tego wcale nie lubi i już jest spokój ;)
      Kiedyś tak patrzał Filip i nawet mu ślinka ciekła jak tak patrzył ;)))
      Mieliśmy niezły ubaw z niego ;)
      Takim sposobem zawsze chipsa wydębił :-D

      Usuń