poniedziałek, 20 maja 2013

wyjscie

pierwsza czesc  wczorajszego dnia  nie  byla zbyt  produktywna...

za to wieczorem  poszlismy do kina  na  "oblivion",


od  poczatku zapieralam sie na ten film bo bardzo nie lubie toma  cruise'a...ale  czego sie nie robi dla meza...naszczescie  film  mi sie  spodobal:)
w  zamian maz  zabral  mnie na  pyszny  obiad...wlasciwie  na  kilka obiadow:P
bufet za  15  funtow i mozna  jesc ile  wlezie!
kuchnia  z  calego  swiata,a  wlasciwie  azjatycka:  chinska, indujska, japonska, tajska, i podobno  wloska,ale  nie zauwazylam:P
i te  desery!  ach  mozna dostac oczopląsu...


niestety  oczy  chca, ale  d...  nie moze...a  szkoda, bo chcialabym  sprobowac  wszystkiego!

potraktowalismy to  wyjscie  jako  nasze rocznicowe, choc "ten"  dzien  wypadal 8 maja,ale nie mielismy okazji  wczesniej swietowac, tak  to 3 lata stuknely...jak ten  czas  leci...


a  do restauracji  jeszcze  napewno  zajrzymy,zeby posmakowac  reszte  ciast :P

11 komentarzy:

  1. Gratuluję rocznicy, nam w tym roku stuka 7 :-)

    Na taki azjatycki bufet chętnie bym poszła, mniam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a sa wogole takie bufety w polsce?

      Usuń
    2. U nas w okolicy raczej nie, ale może w większych miastach są.

      Usuń
    3. nie wiem czy bydgoszcz to duze miasto,ale napewno nie ma...pewnie jak jest to tylko w warszawie ...:P
      pozdrawiam

      Usuń
  2. Gratulacje z okazji rocznicy !
    Filmu nie widziałam, a restauracja ciekawa, ciekawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również gratuluję:) restauracja ciekawie wygląda... chętnie bym się tam wybrała;p pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki,juz sie nie moge doczekac drugiego razu :P

      Usuń
  4. Gratuluję rocznicy! My z m. obchodziliśmy 3 lata w grudniu :)
    A ten bufet wygląda świetnie; tyle ciastek przed oczami... mniam mniam :)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ilez to razy mi sie zdarzalo marudzic, ze nie chce isc na jakis film z moim mezem a okazal sie byc super :D

    OdpowiedzUsuń